site_title
panel_icon  panel_icon  panel_icon  panel_icon  panel_icon  panel_icon  panel_icon
STRONA GŁÓWNA separator INFORMACJE separator aktualności separator szukaj
aby odszukać informacje nie trzeba wpisywać całej nazwy - wystarczy jeden wyraz
możliwe jest także wyszukiwanie wg daty (format: rrrr-mm-dd) oraz wg autora informacji
wyniki wyszukiwania:
wyniki archiwalne są reprezentowane przez szare tło daty
07
11-2019
2TI W TEATRZE
FILIP WITKOWSKI 2TI
wydarzenia
We wtorek, 22 października 2019 roku klasa 2TI, wraz z naszą polonistką i wychowawcą, pojechała do Teatru Ludowego w Krakowie-Nowej Hucie na spektakl „Król Edyp” w reżyserii Jarosława Szweca. Przedstawienie to jest oparte na dramacie greckiego tragika, Sofoklesa, który uświadamia odbiorcy bezowocność walki człowieka z przeznaczeniem, wielkość i nieomylność wyroczni w Delfach oraz fakt, iż ludzie są marionetkami w rękach bogów, gdyż ich życiem rządzi ślepy los - fatum.

Przesłanie to możliwe było do odczytania dzięki aktorom. Gra aktorska zasługuje na dużą pochwałę – widać było, że występujący włożyli trud w przygotowanie się do występu. Moim największym zainteresowaniem cieszył się główny bohater (Edyp), grany przez reżysera spektaklu – doskonale wczuł się on w swoją rolę. Równie dobrą grę aktorską zaprezentowali Tyrezjasz (grany przez Zbigniewa Samogranckiego) oraz Kreon (grany przez Karola Zapałę).

Na scenie można było zauważyć dwie kolumny, dwie tarcze oraz dwie włócznie. Scenografia, pomimo że była dość uboga, dobrze nawiązuje do antycznych teatrów, które również bogatej scenografii nie posiadały. Jedynym rekwizytem używanym w trakcie przedstawienia była laska wróżbity. Reflektory także pracowały subtelnie, podkreślając atmosferę rozpaczy.

Drobnym mankamentem, wg mnie, był tzw. chór. Tworzyli go aktorzy, którzy wtedy siedzieli na taboretach, nie występowali w danej scenie. Miałem wrażenie, że nie mogli się zsynchronizować, gdyż słyszałem jak jeden aktor mówił z wyraźnym opóźnieniem w stosunku do pozostałych. Wydaje się jednak, że był to celowy zabieg.

Sztuka bardzo mi się podobała i polecam ją wszystkim – nieważne czy znasz treść „Króla Edypa” - czy nie. Nasza klasa treść lektury znała dobrze, mogliśmy przewidzieć, co aktor w danej chwili powie. Służyło to lepszemu rozumieniu, choć jeden z kolegów stwierdził, że mu to przeszkadzało, bo wiedział już co nastąpi.